| W kolejnym spotkaniu z serii „Zainspirowani Słowem” zapraszamy na wyjątkową rozmowę z ks. Sławomirem Sznurkowskim SSP – paulistą, doktorem teologii oraz autorem i współautorem wielu książek poświęconych m.in. legendarnemu egzorcyście, Księdzu Gabrielowi Amorthowi SSP. Nasz gość przez lata znał Księdza Amortha osobiście, stając się bezcennym źródłem wiedzy i wspomnień wolnych od popkulturowych przekłamań. |
| W dziesiątą rocznicę śmierci najsłynniejszego watykańskiego egzorcysty zaglądamy za kulisy jego codzienności i duszpasterskiej misji. W wywiadzie dotykamy tematów trudnych i budzących dziś spore kontrowersje: od medialnych mitów wokół posługi egzorcysty, przez lekceważenie duchowych zagrożeń, aż po mało znane fakty, m.in. kim był przed objęciem urzędu watykańskiego egzorcysty. |
 |
| To głęboka rozmowa o walce ze złem, sile modlitwy, pokorze i o tym, dlaczego brak wiary w istnienie zła jest największym zwycięstwem szatana. |
| Zapraszamy do lektury! |
Rozmowa z ks. Sławomirem Sznurkowskim
|
| Edycja Świętego Pawła: Nadchodzi wrzesień, a wraz z nim dziesiąta rocznica śmierci Księdza Gabriela Amortha SSP. Postać tego znanego egzorcysty i jego spuścizna – wydana nakładem Edycji Świętego Pawła – są punktem wyjścia naszego spotkania. Naszym gościem jest ks. Sławomir Sznurkowski – paulista, doktor teologii oraz autor i współautor wielu książek, m.in. poświęconych Księdzu Amorthowi, a także pisanych bezpośrednio z nim. |
| Chciałbym, aby nasza rozmowa pozwoliła zajrzeć za kulisy: zobaczyć, jakim człowiekiem był Ksiądz Amorth i jak wyglądała jego posługa. W internecie łatwo natrafić na kontrowersje wokół jego wypowiedzi. Zarzuca mu się przesadę, a słowa dotyczące zagrożeń związanych z Tarotem, horoskopami czy nawet popularną literaturą młodzieżową są wyśmiewane i spychane na margines jako kontrowersyjne i przesadzone wypowiedzi. W książkach, takich jak „Wyznania egzorcysty”, Ksiądz Amorth wprost wylicza te niebezpieczeństwa. Jak odnieść się do faktu, że współcześnie tak lekceważąco podchodzi się do tych ostrzeżeń? |
| Ks. Sławomir Sznurkowski SSP: Diabeł też ma swoich apostołów, którzy wykorzystują inteligencję i wiedzę, by przekonać ludzi, że zły duch nie istnieje. Jedną z takich perfidnych metod jest właśnie wyśmiewanie kogoś i niszczenie jego autorytetu. |
| Ksiądz Amorth nigdy nie szukał poklasku, popularności ani kariery. Nigdy nie ignorował prawdy, bo to byłoby sprzeczne z jego kapłańską misją – on głosił Chrystusa i w Jego imię walczył, by uwalniać ludzi od wpływu złego ducha. Cytaty z jego wypowiedzi, które dziś się wyśmiewa, są zazwyczaj wyciągnięte z kontekstu. Ksiądz Amorth nigdy nie popierał praktyk okultystycznych, ponieważ wiedział, że korzystanie z porad magicznych czy seansów spirytystycznych to świadome i dobrowolne otwieranie się na działanie zła. |
| Wchodzenie w takie sfery powinno natychmiast zapalać w nas ostrzegawcze światło. Przyjmując chrzest, wyrzekamy się grzechu i wszystkiego, co do niego prowadzi. Tymczasem człowiek często zachowuje się jak dziecko: chce włożyć palec do ognia i sprawdzić, czy naprawdę się sparzy. Kościół ostrzega, ale my wolimy myśleć, że nie ma racji – aż do momentu, gdy pojawia się cierpienie. |
| Warto zadać sobie pytanie o intencje ludzi, którzy krytykują lub wyśmiewają te ostrzeżenia. Często osoby, które same tkwią w błędzie, oskarżają innych, by w ten sposób się wybielić. |
| Jednym z największych zwycięstw szatana jest to, że człowiek przestał nazywać grzech grzechem. Przekonanie, że to, co dla mnie wygodne, staje się automatycznie dobre, pozbawia nas obiektywnego spojrzenia. Papież Paweł VI już w 1972 roku przypominał, że największym złem dotykającym Kościół i człowieka jest właśnie szatan. My tymczasem ciągle nie dowierzamy, że jesteśmy poddawani jego atakom od rana do wieczora. |
| To, co nas chroni, to łaska Boża, modlitwa, sakramenty, opieka Matki Bożej oraz pokora, której zły duch niezwykle się boi. W swojej ostatniej książce „Maryja nadzieją mojego życia” Ksiądz Amorth pisał: „Matka Boża stawia zaporę pomiędzy nami a Szatanem. Ze wszystkich sił stara się obronić nas przed nim”. Niestety, z braku troski o własne sumienie i czystość myśli sami ten mur burzymy. Jak mówił Ksiądz Amorth: szatan wygrywa w życiu tych, którzy przestali wierzyć w jego istnienie. |
| Edycja Świętego Pawła: Chciałbym mocno zaakcentować, że Ksiądz przez wiele lat znał Księdza Amortha osobiście. Dowodem tej znajomości są książki leżące na naszym stole... |
| Ks. Sławomir Sznurkowski SSP: Pierwsze z nich wydaliśmy w Polsce właśnie dzięki naszej znajomości. Gdy rozpoczynałem pracę w wydawnictwie, bardzo zależało mi na ich tłumaczeniu. I tak w 1997 roku ukazało się polskie wydanie. Kiedy prosiliśmy wówczas kapłanów o opinie, wielu odpowiadało, że w Polsce problem opętania czy dręczenia nie istnieje i nie warto się tym zajmować. |
| Gdy ukazały się pierwsze pozycje – „Wyznania egzorcysty”, „Nowe wyznania egzorcysty” oraz „Egzorcyści i psychiatrzy” – zaczęto mówić o tym głośno. Problem ten był wcześniej ukrywany, brakowało też odpowiednio przygotowanych kapłanów. Ksiądz Amorth często podkreślał, że Kościół nie kształci w seminariach duchownych w zakresie tej posługi, przez co sam mierzył się z oporem i twierdzeniami, że egzorcyzmy są niepotrzebne. |
 |
| Tymczasem przyjeżdżali do niego (Księdza Amortha - przyp. red.) ludzie z całego świata – nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. On zaś pomagał każdemu, stawiając jeden warunek: że uczyni to w imię Jezusa. I oni się zgadzali. Dlaczego? Cierpienie nie ma bowiem narodowości ani religii – jest uniwersalne, a rolą kapłana jest okazywanie miłosierdzia ludziom dręczonym, którzy nie mają gdzie szukać pomocy. |
| Właśnie dlatego w 1990 roku Ksiądz Amorth założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, którym kierował przez dziesięć lat. Chciał, aby kapłani wspierali się, dzielili doświadczeniem i czerpali wiedzę od bardziej doświadczonych braci. To dzieło trwa do dziś. On sam nieustannie apelował o zwrócenie uwagi na to, jak niewielu jest egzorcystów w stosunku do potrzeb. Był niczym Jan Chrzciciel – głosem wołającego na pustyni, wzywającym do uznania tej posługi za jedną z kluczowych we współczesnym Kościele. Wielu cierpiących ludzi żyje w osamotnieniu, bojąc się posądzenia o chorobę psychiczną. |
| Dla tych, którzy szukają odpowiedzi, powstała książka „Nie daj się zwyciężyć złu”. Ksiądz Amorth wyjaśnia w niej prostymi słowami różnicę między zwyczajnym działaniem złego ducha – czyli pokusą, której doświadcza każdy z nas – a działaniem nadzwyczajnym, takim jak opętanie, dręczenie, obsesja czy nawiedzenie. Daje wskazówki, jak je rozróżnić. Wspominał kiedyś kobietę, która dopiero po przeczytaniu jego książek zrozumiała, że powodem problemów jej męża nie była choroba fizyczna ani psychiczna, lecz działanie zła, i zwróciła się o pomoc do ks. Amortha. |
| Warto podkreślić: celem Księdza Amortha nie było straszenie ludzi. Przekonywał, że z szatanem nie należy walczyć na własną rękę, ale trzeba mieć świadomość jego istnienia. Strach często wynika z braku wiedzy i braku duchowych przewodników. |
| Troska o uwolnienie ludzi od zła wymaga świętych i pełnych wiary kapłanów, a także modlitwy i postu. Jeśli brakuje nam wiary w istnienie zła, tracimy czujność. Najgorsza jest bierność i wygodnictwo. Tymczasem każdy człowiek ma obowiązek dążyć do szczęścia. Nie oznacza to życia wolnego od trosk i cierpienia, lecz świadomość, że Bóg jest z nami. Człowiek wierzący przyjmuje trudności w duchu wiary, wiedząc, że Bóg czuwa nad nim i nigdy go nie zawiedzie. |
| Edycja Świętego Pawła: Przez lata Ksiądz Amorth był znany głównie dzięki publikacjom książkowym. W ostatnim czasie jego wizerunek powrócił jednak na duży ekran za sprawą głośnego filmu „Egzorcysta papieża” z Russellem Crowe’em w roli głównej. Młodsze pokolenie może kojarzyć go właśnie z tego dynamicznego obrazu: jazda na skuterze, efektowne walki z diabłem i cała masa efektów specjalnych. Jak Ksiądz oraz cała wspólnota paulistów zareagowali na ten film? Na ile przedstawiona tam postać odpowiada prawdzie, a na ile jest to krzywe zwierciadło? |
| Ks. Sławomir Sznurkowski SSP: Na ten film oficjalnym oświadczeniem zareagowało Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, jednoznacznie wskazując, że to, co przedstawiono na ekranie, nie ma nic wspólnego z rzeczywistą posługą Księdza Amortha. Zwrócono uwagę, że widzowie mogą wyjść z kina z przeświadczeniem, iż egzorcyzm to coś przerażającego i niebezpiecznego, co tylko potęguje duchowe zniewolenie. |
| Film nie pokazał prawdziwego oblicza Księdza Amortha, lecz jego zafałszowany wizerunek. Nie był on bohaterem z komiksu dokonującym widowiskowych czynów, ale kapłanem, który wyłącznie w imię i mocą Jezusa uwalniał ludzi spod władzy szatana. Egzorcyzm to sakramentalium sprawowane w imieniu Kościoła za zgodą biskupa. Jego celem jest przyniesienie ulgi osobie cierpiącej i osłabienie działania złego ducha, a nie skupianie się na spektakularnych efektach towarzyszących modlitwie. |
| Zamiast budzić lęk, prawdziwy obraz tej posługi powinien zachęcać do szukania pomocy. Każdy proces uwolnienia rozpoczyna się zresztą od weryfikacji medycznej i psychologicznej, by wykluczyć choroby psychiczne lub fizyczne. Ksiądz Amorth posługiwał w ten sposób przez ponad 30 lat. Nigdy nie potrzebował rozgłosu ani popularności – chciał po prostu pomagać cierpiącym braciom i siostrom, przywracając im radość życia. |
| Hollywoodzka produkcja sprawia niestety wrażenie, jakby jej celem było zniechęcenie ludzi do korzystania z pomocy egzorcystów poprzez piętrzenie drastycznych scen. Stanowisko Stowarzyszenia Egzorcystów jest tu jednoznaczne: to jedynie fikcja stworzona na potrzeby komercyjne, by przyciągnąć widzów do kin. |
| Wartościowy film na ten temat powinien uświadomić współczesnemu człowiekowi dwie rzeczy: że jesteśmy kuszeni od narodzin aż do śmierci oraz że musimy się przed złem bronić. Środkami, które niezmiennie zalecał Ksiądz Amorth, są wiara, modlitwa i post. Dziś, w obliczu kryzysu wiary i porzucania życia sakramentalnego, ludzie przestają się bronić i tracą duchową czujność. Tymczasem odrzucenie wiedzy o istnieniu zła sprawia, że człowiek nieświadomie poddaje się jego wpływowi. |
| Twórcy filmu nie mieli spojrzenia wiary i ujęli ten temat w sposób, który wypacza istotę egzorcyzmu. Powstał obraz, który zamiast nieść prawdę i nadzieję, budzi nieuzasadniony strach. |
| Edycja Świętego Pawła: W dorobku Księdza Amortha były dziesiątki tysięcy konsultacji, porad i samych egzorcyzmów. Posługiwał w Boże Narodzenie i w Wielkanoc. Był paulistą, prawnikiem, dziennikarzem, do dziś pozostaje chyba najsłynniejszym egzorcystą świata, a dla Księdza – po prostu współbratem. Kim byłby Ksiądz Amorth, gdybyśmy z jego biografii usunęli ten najbardziej znany wątek egzorcyzmów? |
| Ks. Sławomir Sznurkowski SSP: Cały świat kojarzy go jako egzorcystę Watykanu i wielu uważa tę posługę za jego największe dzieło. Jednak zanim wyznaczono go do tego zadania, Ksiądz Amorth był cenionym mariologiem. Ukończył studia w tej dziedzinie, napisał sześć książek poświęconych Matce Bożej i przyczynił się do zawierzenia Włoch Jej Niepokalanemu Sercu. Gdyby nie egzorcyzmy, z pewnością zapamiętano by go jako wielkiego czciciela i propagatora kultu maryjnego. |
| To mało znana karta z jego życiorysu, choć miłość do Maryi towarzyszyła mu od najmłodszych lat – wszczepiła mu ją matka. Ogromny wpływ na jego życie kapłańskie miały także relacje ze świętymi, a zwłaszcza z ojcem Pio, z którym utrzymywał kontakt przez 26 lat. Obserwowanie ojca Pio w konfesjonale stało się dla młodego Księdza Amortha głęboką inspiracją do tego, jakim sam pragnął być duszpasterzem. |
| Wszystko, co robił, było odpowiedzią na pragnienie bycia kapłanem na wzór św. Pawła – w duchu słów: „Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”. Dążył do całkowitego oddania się Chrystusowi przez Maryję każdego dnia. Bóg jest jednak reżyserem życia człowieka wiernego i wykorzystał Księdza Amortha jako narzędzie Maryi do walki ze złem. Całe ziemskie życie Chrystusa było przecież skierowane na pokonanie szatana i wyzwolenie człowieka z jego niewoli. |
| W czasach, gdy posługa egzorcysty była w Kościele nieco zapomniana i niedoceniana, Ksiądz Amorth z wielką wyrazistością przypomniał światu o istnieniu osobowego zła. Sam nigdy nie bał się szatana – nazywał go wręcz „małpą Boga”. Powtarzał, że idzie w imię Jezusa i tą samą mocą uwalnia ludzi od wpływu złego ducha. Tak ukazuje się nam jako człowiek nieustraszonej wiary i głęboki kapłan. |
| Edycja Świętego Pawła: Amen – chciałoby się powiedzieć. Myślę że to jest piękna puenta naszej rozmowy, wspomnień oraz historii związanych z książkami i samą postacią Księdza Amortha. Bardzo dziękuję Księdzu za podzielenie się tą wiedzą. To bezcenne świadectwo z pierwszej ręki, którego nie znajdziemy na internetowych forach pełnych mitów i legend. Otrzymaliśmy prawdziwy, nieupiększony obraz. Dziękuję. |
| ks. Sławomir Sznurkowski SSP: Dziękuję za zaproszenie i dziękuję również za możliwość bycia tutaj z państwem. Niech Bóg udzieli wszystkim potrzebnych łask, a Maryja niech otacza każdego i każdą z was swoim niebieskim płaszczem, abyście zawsze czuli się u niej bezpieczni. |
Odkryj prawdę o posłudze Księdza Gabriela Amortha SSP!
|
| Chcesz zgłębić duchową spuściznę najsłynniejszego egzorcysty świata i poznać obiektywny, wolny od sensacji obraz jego misji? Sięgnij po publikacje Wydawnictwa Edycja Świętego Pawła poświęcone Księdzu Gabrielowi Amorthowi SSP– w tym wyjątkową pozycję „Wyznania egzorcysty” – oraz koniecznie obejrzyj pełny zapis naszej rozmowy z ks. Sławomirem Sznurkowskim SSP. |
To dopiero początek duchowych inspiracji!
|
| „Zainspirowani Słowem” to cykl wyjątkowych spotkań z autorami Edycji Świętego Pawła. Zostań z nami i śledź kolejne rozmowy – pełne wiary, pasji i autentycznego doświadczenia Boga. |
Zobacz rozmowę na YouTube
|
| |
| ks. Sławomir Sznurkowski SSP (ur. 1960 w Kowalach Oleckich) – kapłan Towarzystwa Świętego Pawła, doktor teologii, od ponad 30 lat związany z Edycją Świętego Pawła w Częstochowie. |
| Autor wielu książek poświęconych duchowości chrześcijańskiej i zagadnieniom życia religijnego. Szczególną popularność przyniosły mu rozmowy z rzymskim egzorcystą Księdzem Gabrielem Amorthem, opublikowane w książkach „Spotkałem szatana”, „Nie daj się zwyciężyć złu” oraz „Maryja nadzieją mojego życia”. |
| Współpracuje z katolickim tygodnikiem „Niedziela” oraz hiszpańskim kwartalnikiem „Alégrate”. W swojej działalności publicystycznej i wydawniczej podejmuje tematykę wiary, duchowej walki oraz roli modlitwy i sakramentów w życiu chrześcijanina. |
| |